HISTORIA SZKOŁY

Historia naszej szkoły sięga roku 1863.
Poniżej widać pierwszą stronę starej "Kroniki szkolnej" w której został odnotowany ten fakt...

 

 

 

Jak podaje  KRONIKA....

 

Szkołę w Filipowicach postanowiono budować pod wpływem nacisku na gminę - Radcy Szkolnego i Inspektora Szkół Ludowych p. Machera  i Naczelnika Urzędu Powiatowego w Krzeszowicach  - p. Frankenberga .
Gmina w Nowej Górze, pod przewodnictwem i zarządem wójta p. Piotra Łabuzka, rozpoczęła budowę  ze składek gminy.
W maju 1863 roku położono pierwszy fundamentalny kamień  na ten budynek, ułożony  i poświęcony przez proboszcza z Nowej Góry ks. Mikołaja Jana Gradowskiego i rozpoczęto budowę szkoły.

Pierwszym nauczycielem i zarządzającym szkołą został p. Antoni Zieliński , mianowany przez ówczesną władzę oświatową - Reskryptu Wysokiej Komisji Namiestniczej w Krakowie.
 
Szkoła nosi nazwę Ludowa Szkoła w Filipowicach - uczy tylko jeden nauczyciel , zapisanych dzieci jest mało, ponieważ rodzice nie są przekonani o konieczności uczenia się ich pociech. Dzieci są zajęte pracą w polu , wypasaniem bydła , albo służbą u bogatych gospodarzy. Nie ma obowiązku nauki.
W roku 1873 następuje zmiana nazwy szkoły z Ludowej na - Pospolita Szkoła Etatowa w Filipowicach.
Szkołami w terenie zarządza Krajowa Rada Szkolna , na szczeblu centralnym - odpowiednio-  Rada Szkolna Okręgowa w Krakowie , a przy każdej istniejącej szkole - Miejscowa Rada Szkolna z siedzibą w gminie, czyli w Nowej Górze.
Do Miejscowej Rady Szkolnej należało: dostarczyć opał oraz jakieś pomoce naukowe,   jak również   naprawa sprzętu szkolnego.
W roku 1879 zapisano już 212 dzieci  - z tego zwolniono , z różnych powodów, 41 dzieci.
W roku szkolnym 1877/78 w miesiącach jesienno-zimowych odwołano naukę w szkole z powodu  epidemii ospy i biegunki.
W 1883 roku władze szkolne wprowadziły dosyć obszerny plan materiału do zrealizowania w szkołach wiejskich - jednoklasowych. W Filipowicach było 6

 

oddziałów,  a 3 klasy o jednym nauczycielu. Materiał był trudny do zrealizowania , ponieważ uczniowie nie uczęszczali  do szkoły systematycznie - nauczyciel był bezradny.
Władze szkolne wprowadziły  do szkól - przymus szkolny, którego rodzice nie rozumieli ponieważ  nie potrafili czytać, ani pisać.  Nauczyciele musieli  sporządzać wykazy  rodziców niedbałych w posyłaniu dzieci do szkoły . Z powodu tych zaniedbań  rodzice byli skazywani na kary pieniężne lub na areszt, a za te kary winili nauczyciela , uważając go niesłusznie za wroga i prześladowcę. 
Władze szkolne słabo interesowały się losem wiejskich- ludowych nauczycieli , uważając , że powinni sobie radzić w każdej sytuacji.
W lipcu 1897 roku pojawił się nowy organ Okręgowej Rady Szkolnej pt. "Dziennik Urzędowy Rady Krajowej w Galicji w zakresie szkół ludowych" w którym były umieszczane rozporządzenia dotyczące pracy szkół ludowych . Każda szkoła otrzymywała jeden egzemplarz bezpłatnie. 
Przez całą wiosnę i lato roku 1898  na naukę uczęszczało bardzo mało dzieci  z powodu panującego duru brzusznego. W tym roku szkolnym było - 249 obowiązanych do szkoły , z tych wpisano do szkoły codziennej - 186, na naukę dopełniającą - 33, zwolniono na rok - 18 słabo rozwiniętych i 12 będących na służbie. 
Od 1 września 1900 r.  nauczycielem w szkole ludowej  zostaje mianowany p. Jan Zając. Przez cały rok panowała w tutejszej gminie szkarlatyna, co niekorzystnie wpływało na frekwencję szkolną , a tym samym na skuteczność nauki.
Na rok szkolny 1905/1906  z  308 dzieci obowiązanych uczęszczać do szkoły wpisano na naukę codzienną -235 dzieci , na dopełniającą -53 dzieci , zwolniono na życzenie rodziców ( do przyszłego roku) -   12 dzieci z powodu słabego zdrowia fizycznego i psychicznego.
Od 1 sierpnia 1909 r. pani Krystyna Hawlicka została mianowana jako stała druga siła nauczycielska w tutejszej szkole. 
1 marca 1914 roku zamianowano stałą nauczycielkę - Stanisławę Piwowarczykówną .
Ze względu na wybuch wojny nauka w tutejszej szkole została podjęta dopiero 18 stycznia 1915 roku.
Od  10 czerwca 1915 r. do końca roku szkolnego szkoła była zamknięta z powodu grasującej w całej okolicy czarnej ospy i kokluszu.
W roku 1918 - 18 października zmarł p.Antoni Herrglotz , który pracował tutaj 30 lat jako kierownik szkoły. 
Najważniejszym wypadkiem historycznym tego roku jest upadek trzech państw - Austrii, Prus i Rosji  , które przyczyniły się do rozbioru naszej ojczyzny i wskrzeszenie na ich gruzach - Państwa Polskiego. Z sal szkolnych usunięto portrety b. cesarza austriackiego , a umieszczono godło naszego narodu - Orła Białego.
11 czerwca 1919 r. po powrocie z wojny objął obowiązki nauczyciela w szkole w Filipowicach p. Stanisław Wikłacz. Pracowały również nauczycielki : Stanisława Piwowarczyk, Maria Sieprawska , Maria Mergensternówna.
Rada Szkolna Powiatowa zamianowała z dnia 29.10.1920  r. pomocniczym nauczycielem p. Tomasza Surowca.
Nauka w tutejszej szkole odbywała się w trzech salach . Pierwsza w budynku szkolnym, druga w wynajętym domu u p. Sekułowskiej Bronisławy, trzecia w domu u Wojciecha Maciejowskiego.
9 września 1922 r. nauczyciel Stanisław Wikłacz zostaje kierownikiem tutejszej szkoły. Ze względu na zły stan budynku  i brak sal do nauki Rada Szkolna Powiatowa z dniem 16.10 1922 r. zobowiązała Gminę Nową Górę , aby rozpoczęła staranie o budowę nowej szkoły . Sprawa była jednak bardzo trudna, ze względu na dewaluację waluty, brak rozumienia wartości nauki - sprawa spoczęła w księdze uchwał Rady Gminnej w Nowej Górze.
Rada Szkolna Powiatowa reskryptem z dnia 6.02. 1924 mianuje p. Janinę z Mazurskich Surowcową stałą nauczycielką w tutejszej szkole. 
Kuratorium okręgu szkolnego w Krakowie reorganizuje z dniem 1 stycznia 1925 roku tutejszą  2-klasową szkołę na 6-klasową Publiczną Szkołę Powszechną  Mieszaną i mianuje pana Stanisława Wikłacza jej stałym kierownikiem. 
We wrześniu 1926 roku rezygnuje on ze stanowiska kierownika i na własną prośbę przenosi się do Balina. Obowiązki szkoły w Filipowicach obejmuje pan Ferdynand Balon, który stwierdza fatalne warunki budynku szkolnego ( zagrzybienie, wilgoć ) nie nadające się do nauki , ani do mieszkania dla kierownika szkoły. Podejmuje on rozmowy z władzami gminy na temat budowy szkoły , ale stwierdza opieszałość urzędników i nawet samych mieszkańców Filipowic,  co do tej sprawy.
Problemem budowy zainteresował się p. Rudolf Tegel - właściciel Kamieniołomu w Miękinii (liczna grupa chłopów z Filipowic pracowała w kamieniołomach , dzieląc czas na pracę na roli i tam w zakładzie) , sporządził nawet bezpłatnie plan budowy szkoły , ale - ani gmina , ani mieszkańcy Filipowic nie okazywali zainteresowania tą sprawą i budowa odsunęła się na dalszy plan.

 

Po rocznym pobycie w Filipowicach - pan Ferdynand Balon przenosi się do szkoły w Bolęcinie.
We wrześniu 1927 roku obowiązki tymczasowo obejmuje pani Romualda Dziurzyńska , okazało się , że pracowała na tym stanowisku 10 lat i w roku 1937 przeszła na pensję nauczycielską.
Od 1 września 1937 obowiązki kierownika szkoły pełni p. Stanisława Wójcikówna. Pracując w tutejszej wsi od 11 lat znała dokładnie warunki pracy w szkole i terenie. Przysługujące jej mieszkanie w szkole przeznaczyła na salę lekcyjną , likwidując wynajętą salę w znacznej odległości od szkoły, bo największą udręką  były przejścia dzieci -  przy nauce łączonej - z klasy w szkole do wynajętej, lub odwrotnie.
Wielkim wydarzeniem dla szkoły i wsi było wspólne porozumienie w sprawie konieczności budowy nowego budynku szkoły. Powstał Komitet Budowy Szkoły . Rada Gromadzka uchwaliła wysokość opodatkowania się mieszkańców na ten cel. Zainteresowano tą sprawą inspektora szkolnego, starostę powiatowego, Placówkę Związku Legionistów w Krzeszowicach, którzy obiecali pomagać. 
Rozpoczęto zwózkę i gaszenie wapna , zakupiono kamień - tufy porfirowe , za pieniądze ze składek tutejszych mieszkańców.

 

W lutym 1938 r. Szkoła Powszechna Mieszana została przemianowana na Szkołę III Stopnia w Filipowicach.
Po rocznym pełnieniu obowiązków kierownika szkoły w Filipowicach p. Stanisława Wójcikówna została przeniesiona do Skawiny. Obowiązki  kierownika szkoły obejmuje z dniem 1 września 1938 r. p. Tomasz Surowiec. Oprócz organizacji pracy w szkole , z racji pełnionej funkcji, p. Surowiec interesuje się działalnością Komitetu Budowy Szkoły - jest skarbnikiem. 
W styczniu 1938 r.  odbyło się zebranie  członków  Komitetu Budowy Szkoły  oraz Rady Gromadzkiej na którym  uchwalono zakupić i zwieść 150000 cegły,  za kwotę 4500 złotych , otrzymaną z Wydziału Powiatowego w Chrzanowie. Cegła została zakupiona w Cegielni Mycielskiego w Trzebinii . Przywieziono 80400 sztuk, reszta miała być dostarczona później , niestety nie dotarła nigdy - nie zdążono załatwić tego przed wybuchem wojny. 
Po raz pierwszy od czasu istnienia szkoły dzieci z najbardziej ubogich rodzin były dożywiane z funduszów Powiatowego Komitetu Dożywiania Dzieci i Młodzieży. Wszystkie dzieci były zobowiązane pić tran , który też został zakupiony z tychże środków.
W dniu 21 czerwca 1939 roku zakończono naukę uroczystym nabożeństwem w kościele parafialnym w Nowej Górze , a następnie w szkole w Filipowicach odbył się uroczysty, patriotyczny poranek z rozdaniem świadectw szkolnych , nagród książkowych,  z życzeniami dobrego odpoczynku w czasie wakacji i powrotu do nauki w następnym roku szkolnym.
Nikt, a zwłaszcza młodzież, nie przeczuwał , że to radosne spotkanie odbyło się po raz ostatni w wolnej Ojczyźnie - Niepodległej Polsce.
1 września roku 1939 faszystowskie Niemcy , z całą mocą, napadły na Polskę , okupując cały kraj. W Filipowicach już  5 września niemieckie wojsko zajęło wieś i okolicę . Otworzyli szkołę i niemiecki oficer zgłosił  do kierownika szkoły , że zabrali mapy Polski  ( które później zniszczono ) i wiele sprzętu oraz pomocy naukowych.
W roku 1940 naukę rozpoczęto 18 października na polecenie Nadzoru Szkolnego w Chrzanowie , łącząc poszczególne klasy w dwie grupy wiekowe , przeznaczając małą ilość godzin na naukę.  Nauka w tutejszej szkole nie odbywała się normalnie, bo oprócz silnych mrozów dawał się we znaki brak ciepłej odzieży . Frekwencja była niska, zajęcia często odwoływano. Z nieobecności nikt nie musiał się usprawiedliwiać, wręcz przeciwnie - niemieckie władze szkolne były z tego zadowolone. 
Nauczyciele zatrudnieni w szkole - p.o. kierownika szkoły p.Tomasz Surowiec, p. Janina Surowiec, p. Maria Wójcik, p. Piotr Luty nie otrzymywali poborów , tylko małe zaliczki . Wyrównanie tych poborów nastąpiło dopiero w czerwcu 1940 roku.
Zgodnie z zarządzeniem niemieckich władz oświatowych - z  dniem 1 maja 1940 r. zwolniono z pracy panią Janinę Surowiec jako mężatkę, ponieważ pracował jej mąż - p. Tomasz Surowiec.

 

W pierwszych dniach sierpnia 1940 r. Inspektor Szkolny przy Starostwie Okręgowym w Krakowie polecił nauczycielstwu  okręgu złożyć  w języku niemieckim życiorys i podanie o przyjęcie do pracy w polskim szkolnictwie powszechnym.
Naukę rozpoczęto 1 listopada 1940 r. Obowiązki kierownika szkoły obejmuje p. Marcy Gerhard, który z dniem 1 kwietnia 1941 r. zostaje zwolniony ze służby nauczycielskiej. Obowiązki kierownika objął p. Tomasz Surowiec.
W połowie kwietnia 1941 r. wojsko niemieckie zakwaterowało w szkole i prywatnych domach.  Zaczęło się niszczenie mienia publicznego. Okupant niszczył wszystko - w szkole palono ławkami, stołami , wiejskim gospodarzom niszczono płoty i zabierano zapasy drewna .
Starosta krakowski - Niemiec wydał rozkaz zabrania cegły i wapna , przygotowanego na budowę nowej  szkoły Materiały te wykorzystał on  do budowy stajen w jego miejscu zamieszkania, a mieszkał w pałacu w Tomaszowicach pod Krakowem. Furmani z Filipowic musieli zawieść te materiały budowlane do Tomaszowic. Resztki cegły i wapna zabrali miejscowi gospodarze do reperacji domów  zniszczonych przez okupanta. Na miejscu pozostał jedynie kamień, który wykorzystano w późniejszym czasie do budowy nowej szkoły.
W okresie okupacji  nauka odbywała się sporadycznie , ze względu na warunki atmosferyczne lub ciągłe kwaterunki wojsk niemieckich w budynku szkolnym.
Nauczyciele mieszkający na terenie Filipowic - pp. Tomasz i Janina Surowcowie organizowali czasem spotkania ze starszymi uczniami w domach prywatnych , ale było to bardzo niebezpieczne. W razie wykrycia - groziło śmiercią lub zesłaniem do obozów koncentracyjnych np. Auswitz ( Oświęcim) 
Dnia 18 stycznia 1945 r. Wojska Radzieckie zajęły wieś - bez potyczek, ponieważ Niemcy zdołali się wycofać.
12 lutego 1945 roku rozpoczęła się nauka w polskiej szkole. Uczono historii, geografii, czytano dzieła A. Mickiewicza, H. Sienkiewicza , M.Konopnickiej , co było kategorycznie zakazane w okresie okupacji.
Do pracy w szkole zgłosili się nauczyciele:
1. Tomasz Surowiec
2. Janina Surowiec
3. Józefa Kuszańska 
4. Maria Noworyta
Kierownik szkoły - p. Tomasz Surowiec poddał myśl utworzenia Komisji Szacunkowej , która wyceniła w przybliżeniu  straty wyrządzone przez okupanta.
1. Straty w budynku szkolnym wynosiły  - 6410 zł.
2. Straty w otoczeniu szkoły  -  788 zł.
3. Straty w inwentarzu szkoły   - 1013 zł. 
4. Straty w pomocach naukowych  - 2646 zł.
Razem straty wynosiły - 10857 zł.

Wszystkie straty materialne zaczęto powoli usuwać - we własnym zakresie. Kierownik szkoły wraz z mieszkańcami wsi rozpoczęli remont budynku szkolnego. Z pomocą przyszło Nadleśnictwo w Trzebinii , sprzedając 9 kubików drewna po przystępnej cenie, a częściowo rodzice odpracowali za to w lesie wykonując prace zlecone.
Inspektorat Szkolny w Chrzanowie przekazał szkole pomoce naukowe, według wskaźnika. 
U dzieci przebadanych przez lekarza - Mieczysława Mazurka stwierdzono niedożywienie , anemię, a u niektórych  ( po specjalistycznych badaniach , prześwietleniach ) stwierdzono gruźlicę płuc . Dzieci te skierowano do szpitala . Inspektorat Szkolny przeznaczył dla uczniów mleko w puszkach , cukier, mąkę , kaszę, a nawet mydło.
W szkole pracowało tylko 2 nauczycieli - pp. Janina i Tomasz Surowcowie . Pozostali wyjechali do pracy na  Ziemie Odzyskane. 
W roku szkolnym 1947/48 zostaje mianowany nauczyciel kontraktowy- niekwalifikowany . Jest nim p. Aleksander Wójcik - człowiek młody, pełen zapału i chęci do pracy z dziećmi. 
W roku 1948 do szkoły zapisano 250 dzieci. Od dziesiątków lat w tym roku wszystkie dzieci uczą się w jednym budynku.  Przy szkole jest nieduże boisko. Istnieje również biblioteka szkolna, licząca 150 tomów oraz Szkolna Kasa Oszczędnościowa , wzbudzająca wielkie zainteresowanie wśród uczniów. Dzieci zaczynają oszczędzać grosiki, współzawodnicząc ze sobą.
1 września 1949 r. zgłosiły się do pracy dwie nauczycielki, absolwentki Liceum Pedagogicznego w Krzeszowicach - p. Wanda Tadeusz i p. Irena Talowska , pełne zapału i chęci do pracy z młodzieżą. Oprócz zajęć lekcyjnych kierownik szkoły zaproponował im pracę w organizacji harcerskiej . Ponadto prowadziły  też  kurs dla analfabetów, trwający 7 miesięcy w okresie jesienno-zimowym, w porze wieczorowej.
Kurs zakończył się egzaminem z wynikami bardzo dobrymi. Uczestnicy bardzo się cieszyli, że umieją się podpisać i czytać ,  a trzeba powiedzieć, że byli to ludzie w różnym wieku - od 15 do 80 lat. Było ich 15 - kobiety i mężczyźni.

 

W dniu 21 stycznia 1951 r. po krótkiej chorobie  zmarł  kierownik szkoły - p. Tomasz Surowiec. W ciągu 27 - letniej pracy zyskał sobie uznanie i szacunek swoich wychowanków i ich rodziców. Wyrazem tego był pogrzeb, na którym zgromadziły się tłumy ludzi , żegnając go po raz ostatni.
Po śmierci męża pani Janina Surowiec objęła obowiązki kierownika szkoły.
Pani Wanda Tadeusz wyszła za mąż i przeniosła się  do Ostrowca Świętokrzyskiego. Na jej miejsce przyszli do pracy -  p. Jolanta Klocek i p. Tadeusz Czarnik. Od tej pory pracowało w szkole czworo nauczycieli.  Oprócz pracy pedagogicznej byli oni zmuszani do prac społecznych na terenie wsi.
Władze oświatowe,  wizytujące pracę nauczycieli, stwierdziły z zadowoleniem , że mimo trudnych warunków lokalowych , wyniki nauczania i wychowania są zadowalające.
23 grudnia 1951 r. pan Tadeusz Czarnik na własną prośbę został przeniesiony na stanowisko wychowawcy  w Domu Dziecka w Bobrku. 
Nauka w szkole w Filipowicach odbywała się w skróconym planie, ponieważ uczyły tylko trzy osoby. Dopiero 1 maja 1952 r. Wydział Oświaty mianuje p. Irenę Lepiarską do pracy w tutejszej szkole. Wpływa to a poprawę warunków nauki.
W połowie czerwca 1952 r. uczniowie klasy VII zdają egzamin pisemny i ustny z języka polskiego i matematyki, dający im możliwość dalszej nauki w liceach, szkołach zawodowych. 
W maju p. Irena Talowska wychodzi za mąż,  za Władysława Siemka.
W  październiku 1952 r. na zebraniu Komitetu Rodzicielskiego postawiono wniosek budowy nowej szkoły, który został wciągnięty do realizacji Planu 6-letniego. Mieszkańcy wsi zobowiązali się do wykonywania niefachowych prac przy budowie . W międzyczasie Komitet Rodzicielski i rodzice we własnym zakresie urządzili 2 pomieszczenia na poddaszu szkoły , jedno na klasę lekcyjną, a drugie na kancelarię szkolną. 
Rok 1953/54 to okres bardzo uciążliwej pracy , ponieważ  w gronie nauczycielskim następowały ustawiczne zmiany personalne. Pani Jolanta Klocek przenosi się do Ciężkowic , a w zamian przychodzi p. Danuta Sadło - absolwentka Liceum Pedagogicznego w Krzeszowicach, która po kilku miesiącach przenosi się do Trzebinii. W lutym 1954 r. zgłasza się do pracy p. Marian Ryś - niekwalifikowany nauczyciel, młody ( 17 lat) , ale pełen werwy i zapału wziął się do pracy z dziećmi. W kwietniu 1954 r. p. Irena Siemek poszła na urlop macierzyński.
Dzieci oprócz nauki biorą też udział w różnych konkursach np. "Książka Twoim Przyjacielem" oraz międzyszkolnych zawodach sportowych. Mistrzem sportu został uczeń kl.VII - Stanisław Filipek.
Komitet Rodzicielski nadal interesuje się sprawami budowy nowej szkoły.

 

W roku 1954/55 w szkole jest 193 dzieci, w siedmiu klasach. Uczą pp. Kazimiera Szpakowska, Bronisława Żbik, Marian Ryś. Pani Irena Siemek przebywa na rocznym urlopie wychowawczym w celu wychowania dzieci.
W roku 1955/56 uczy się 203 dzieci . Wydział Oświaty przydzielił do pracy piątą nauczycielkę - p. Stanisławę Maciejowską , która oprócz nauki prowadzi jeszcze organizację harcerską.  Szkoła wzbogaciła się o 36 stolików i 72 krzesła, które przydzielił Wydział Oświaty.
1 lutego 1957 r. nauczyciel Marian Ryś został zwolniony z obowiązków służbowych , na jego miejsce zamianowano panią Michalinę Dudek.
2 września 1958 r. Inspektorat Oświaty zamianował do tutejszej szkoły p. Anielę Gorczyńską . 1 października 1958 r. pani Bronisława Żbik poszła na urlop macierzyński.
Partia PZPR rzuciła hasło - " Zbudujemy 1000 szkół na 1000-lecie Polski" - nauczyciele , dzieci i Komitet Rodzicielski  zyskali nadzieję na budowę nowej szkoły. Założono Komitet Budowy Szkoły . Mieszkańcy wsi opodatkowali się - 200 zł. od rodziny.
Rok szkolny 1959/60 rozpoczął się bardzo uroczyście . Inspektorat Oświaty zamianował dwie absolwentki Liceum Pedagogicznego - panie : Zuzannę Perończyk i Zofię Curyło, które z wielkim zapałem i energią przystąpiły do pracy z młodzieżą. W sumie  z nimi pracuje  wtedy w szkole 6 nauczycieli , na dwie zmiany. Liczba dzieci wynosi - 282. Szkoła ma 4 sale lekcyjne - jedna większa, 2 małe i jedna na poddaszu.
Władze oświatowe w czasie wizytacji stwierdzają, że warunki pracy nauczycieli i młodzieży w tej szkole są bardzo trudne. W budynku panuje wilgoć, zagrzybienie ścian. Budowa nowej szkoły jest  - konieczna. 
Pani kierownik szkoły - Janina Surowiec , Komitet Budowy Szkoły pod przewodnictwem p. Władysława Piórko i zastępcy p. Władysława Siemka oraz Inspektor Wydziału Oświaty w Chrzanowie - p. Zofia Duźniakowa dokładają wszelkich starań , aby doprowadzić do  budowy szkoły. Szkolny budynek zaplanowano wznosić systemem gospodarczym , gdzie część kosztów budowy ponosi wieś, a część państwo.


Nowy budynek szkolny został  uroczyście oddany młodzieży w dniu 1 września 1967 roku. Kierownikiem szkoły nadal była  pani Janina Surowiec , mająca 46 lat pracy nauczycielskiej  w szkole w Filipowicach, a 16 lat jako kierownik szkoły.

 

Historię szkoły - do roku 1967 - opracowała ( na podstawie starej  "Kroniki szkolnej" ) pani Irena Siemek , która   pełniła funkcję kierownika  szkoły w Filipowicach - w okresie  od 1 września 1971 do 31 sierpnia 1973 roku, a następnie -  od 1 września 1973 do 20 listopada 1975 r. pełniła funkcję dyrektora szkoły w Filipowicach.

 

 

Od 1967 roku nauka dzieci z Filipowic odbywa się w obecnym - drugim budynku szkolnym. Kolejni kierownicy, a później dyrektorzy dokładali starań, aby szkoła rozwijała się i jak najlepiej służyła uczniom.

Obecnie - od 1 września 2007 roku - funkcję dyrektora naszej szkoły pełni

pani mgr inż. Barbara Łabuzek